< Powrót do listy

Najemca problematyczny to nie problem

Każdy kto słyszał o zarabianiu na wynajmie nieruchomości wie, że jednym z największych problemów są tzw. problematyczni najemcy. Przygotowałem więc dla Was poradnik jak już na starcie zminimalizować ryzyko związania się ze sprawiającym kłopoty klientem!

Najważniejsza jest weryfikacja najemcy. To po prostu sprawdzenia najemcy, czy będzie w stanie płacić umówiony czynsz oraz czy nie będzie sprawiał innych kłopotów, które zagrożą naszemu przedsięwzięciu np. wszczynał burd, urządzał imprezy, czy był wyjątkowo hałaśliwy.
Pierwszym etapem weryfikacji jest ocena zewnętrzna najemcy. Na wstępie eliminujemy każdego od kogo czuć alkohol, jest brudny, niechlujnie ubrany, lub po prostu czuć od niego nieprzyjemny zapach. Eliminujemy również użytkowników frazy "panie kierowniku".
Z czasem intuicja zaczyna podpowiadać kogo nie powinno się wpuszczać na mieszkanie. Za każdym razem, gdy czułem, że coś było nie tak, a mimo to pozwoliłem komuś zamieszkać,
żałowałem. Dlatego teraz bezwzględnie ufam swojemu osądowi i gdy tylko ktoś mi się nie spodoba nie wynajmuje.
Drugim etapem weryfikacji jest dowiedzenie się, czym potencjalny najemca zajmuje się na co dzień. Wystarczą tutaj dyskretne pytania w przypadku najmu pokoju, a w przypadku całego mieszkania- zdecydowanie poprosiłbym zaświadczenie od pracodawcy oraz numer telefonu do tego pracodawcy, aby potwierdzić, czy ta osoba faktycznie ma taką pracę, o jakiej mówi. Wiem, że niektórzy mają opór, żeby o to poprosić, twierdząc, że nie wypada. Czy na pewno? W końcu, gdy bierzemy małą pożyczkę w banku, to jesteśmy prześwietlani, a tu w grę wchodzi mieszkanie o wartości kilkuset tysięcy złotych. Jestem przekonany, że jednak warto wykonać taki ruch, nawet jeśli nie czujemy się z tym komfortowo. Ostatecznie chodzi o naszą inwestycję!
Kolejna metodą weryfikacji, którą stosuję, gdy mam wątpliwości wobec przyszłego najemcy, to pytanie o numer telefonu do właściciela poprzednio wynajmowanego mieszkania. Kiedy po zadaniu tego pytania zobaczysz strach w oczach, lub osoba ta nie będzie chciała podać tej informacji — to niemal na pewno została wyrzucona z poprzedniego mieszkania lub miała jakiś zatarg z właścicielem lokalu. Nie chcemy mieć takiego najemcy. Po otrzymaniu numeru telefonu proponuje zadzwonić, przedstawić się i powiedzieć, w jakiej sprawie się dzwoni — z reguły dostaniemy informacje o tym, że najemca był w porządku, a wyprowadził się, bo umowa się skończyła, lub wynajmował wcześniej w innym mieście itp.
Przed pytaniem o numer telefonu do poprzedniego wynajmującego warto podpytać o to, gdzie wcześniej najemca mieszkał i dlaczego się wyprowadził - pomoże to w wypadku twierdzenia, że nasz ewentualny klient po raz pierwszy raz wynajmuje pokój czy mieszkanie.

Jak w każdym biznesie i w wynajmie są grupy klientów tzw. podwyższonego ryzyka.
Studenci pierwszego roku - często bez pracy, za to z tendencjami do imprezowania. Dodatkowo zdarza się, że po semestrze chcą zrezygnować z danego kierunku, tym samym opuszczając pokój, pomimo umowy podpisanej na rok.
Budowlańcy - tu często problemem jest brud oraz tendencje do nadmiernego spożywania alkoholu i demolowania mieszkania. Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy pracownicy tej branży tak się zachowują, ale warto być szczególnie ostrożnym.
Ludzie bez konta w banku - jeżeli ktoś z jakiegoś powodu, mówi że będzie płacił gotówką, zamiast przelewem i wymyśla powody, dla których nie ma konta oznacza to, że ma najprawdopodobniej komornika na głowie. Niewindykowalnych najemców, odradzamy, chyba, że zapłaci 2 lub 3 raz wyższą kaucję. Ja, niezależnie od okoliczności nie wynajmuję nikomu, z tych 3 powyższych grup.
Zdecydowanie lepiej jest poczekać na dobrego najemcę, niż potem walczyć z problemami. Jedna taka osoba na 50, którym wynajmujemy, generuje 80% problemów. Taniej nam wyjdzie mieć dodatkowy tydzień pustostanu, niż potem brak płatności, windykację oraz na końcu eksmisję.

< Powrót do listy

Wyślij zgłoszenie do doradcy:

Wyślij